Przyszłość stoi u progu — spragniona nowych wyzwań
Nie ma miejsca, w którym serce szkoły TT Niklashausen bije głośniej niż tutaj: w drużynie młodzieżowej 15. Gdy bowiem we wtorki piłki przelatują przez halę Pfeiferhalle, można obserwować, jak rozwija się przyszłość naszego klubu. A ta przyszłość już w minionym sezonie imponująco pokazała, dokąd zmierzamy.
Młoda drużyna zakończyła ostatnią rundę na świetnym 2. miejscu. Dla zespołu, w którym niektórzy zawodnicy mają zaledwie dziewięć lub dziesięć lat, jest to niezwykłe osiągnięcie, które sprawia, że chce się jeszcze więcej.
Na czele drużyny stoją dwie czołowe zawodniczki, Eva-Marie Keller i Lorena Harter, które już od dawna robią furorę również w sekcji kobiet i są wzorem do naśladowania dla młodszych koleżanek. Za nimi do przodu pędzi cała fala talentów: Wojtek Malcherek, Jan Kohl, Darius Liesberg, bracia Elias i Lukas Simmerling oraz najmłodszy członek grupy, urodzony w 2016 roku Anton Michel, który już teraz staje przy stole z szeroko otwartymi oczami i jeszcze większą ambicją. Pod sprawdzonym okiem trenera Krzysztofa Malchereka tydzień po tygodniu dopracowuje się podstawy, które sprawiają, że młodzież z Niklashausu jest tak wyjątkowa.
Po udanym poprzednim roku drużyna młodzieżowa 15 wkracza w sezon z podniesioną głową, ale bez nadmiernej pewności siebie.
Ostatecznie jednak dla tych młodych zawodników nie liczy się wyłącznie miejsce w tabeli. To, co tu się rozwija, to znacznie więcej niż dobra pozycja w tabeli: to radość z gry, duch zespołowy i pasja, z których w Niklashausen już tak często rodziły się wielkie rzeczy. Kto dziś ogląda grę tych dzieci, ten przeczuwa, jakie nazwiska będą jutro reprezentować klub. Przyszłość już się rozpoczęła — i sprawia naprawdę wielką radość.