Skład 1. Herren
#1
Artur Bialek
QTTR 2314
Jg. 1992
2. Saison in Niklashausen, 2.-bester Spieler der Regionalliga
#2
Krzysztof Malcherek
QTTR 2133
Jg. 1986
Seit 16 Jahren im Verein, Trainer unserer TT-Schule
#3
Jan Fiederling
QTTR 2069
Jg. 1998
Niklashäuser Eigengewächs
#4
Piotr Bereziuk
QTTR 2017
Jg. 1984
11. Saison in Niklashausen
#5
Krzysztof Wnek
QTTR 2053
Jg. 2009
2. Saison in Niklashausen, junges polnisches Talent
Opis
Przygoda wkracza w kolejną rundę — i tym razem z dumą
Kiedy we wrześniu ponownie otworzą się drzwi hali Pfeiferhalle, przez dolinę Taubertal powieje nowy wiatr. Miniony sezon zakończył się satysfakcjonującym piątym miejscem — pewnym utrzymaniem się w lidze, fundamentem, na którym można budować przyszłość. Jednak każdy, kto zna Niklashausen, wie: zadowolenie nigdy nie było celem tej młodej, dzikiej drużyny.
Od drugiej rundy sezonu 2026 w barwach SV Niklashausen gra Artur Bialek (QTTR 2300), jeden z najsilniejszych zawodników całej ligi — gracz tej klasy, który w decydujących momentach potrafi przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. U jego boku stoi skład, który jak rzadko kiedy harmonijnie łączy doświadczenie i talent: wierny Krzysztof Malcherek, od szesnastu lat serce drużyny i trener naszej szkoły tenisa stołowego. Wychowanek klubu Jan Fiederling, w którym tkwi wszystko, co symbolizuje Niklashausen. Doświadczony Piotr Bereziuk, który rozpoczyna już swój jedenasty sezon. Oraz młody, wyjątkowy polski talent Krzysztof Wnek, który z każdą wymianą piłki staje się coraz bardziej dojrzały.
Zmieniła się również sama liga – i to zdecydowanie na naszą korzyść. Niezrównany mistrz TTF Illtal przeszedł już do historii, podobnie jak silny finansowo przeciwnik z Kaiserslautern, z którym w poprzednim sezonie jeszcze z trudem sobie radziliśmy. Zamiast tego na scenę wkraczają nowe twarze: DJK Offenburg i RSV Klein-Winternheim. Siły zostały na nowo rozłożone, stawka jest bardziej wyrównana — a w samym jej środku znajduje się drużyna, która nie ma nic do stracenia, ale wszystko do zyskania.
Oczywiście liga regionalna pozostaje trudnym terenem. Jednak tam, gdzie hala Pfeiferhalle zamienia się w prawdziwy kocioł, gdzie trybuny drżą, a własni kibice dopingują drużynę do zdobycia każdego punktu, ten mały klub z wioski liczącej 700 mieszkańców regularnie staje się niewygodnym przeciwnikiem. W tej wyjątkowej atmosferze niejedna doświadczona czołowa drużyna poniosła porażkę.
Cel pozostaje skromny – utrzymanie się w lidze. Jednak między wierszami widać w tym sezonie coś więcej. Dzięki takiemu składowi, bardziej wyrównanej lidze i przysłowiowemu duchowi walki Niklashäuser nie można wykluczyć, że uda się odnieść kilka sukcesów przeciwko uznanym potęgom. David naostrzył swoją procę. Czekamy z niecierpliwością.